Rozdział 3
Rozdział Trzeci
Otworzyłam oczy.
Rozglądając się dookoła ,widząc białe ściany, sama przytulając jakąś szara kołdrę zaczęło mnie to przerażać .Po chwili na krzesełku w rogu ściany zobaczyłam Tonnego .
- Co tu się dziej ?
Gdy zobaczył , że się obudziłam (jak mi się zdawało) od razu podszedł do mojego łóżka , widziałam jego uśmiech , chwilę później złapał mnie za rękę .
- Słońce co tu się dziej ? ~powtórzyłam ,doczekując się odpowiedzi .
- Zemdlałaś ~ wzruszył ramionami
- Co ?
- No , to normalne duzo dziewczyn ... mdleje widząc mojego kuzyna .
- Twojego kuzyna .. ~ Powtórzyłam jego słowa , wszystko sobie przypominając , tak..
- Jest tu ?
- Bał się ,że znów zemdlejesz i został na zewnątrz .
- Błagam , niech wejdzie ~ robiąc najsłodsze moim zdaniem oczy na świecie , prosiłam , by się zgodził .
- Okej , okej .
Tony wyszedł szukając Nialla , ja zdenerwowana zaczęłam układać włosy . W końcu miałam możliwość spotkania swojego idola .Jeszcze dobrze nie wiedziałam co się dzieje , ręką odepchnęłam się od łóżka , ułożyłam się wygodniej .Po chwili w progu drzwi zobaczyłam blondyna - tak to on ..
Zaniemówiłam , nie wiedziałam jak się zachować , nic nie mówiłam . Podszedł koło mnie , patrzyłam w jego błyszczące śnieżno-niebieskie oczy . Złapał mnie za rękę .
- Jak się czujesz ?
Sama się dziwiąc , opanowałam się . Moje serce zaczęło bić w normalnym tępię .
- dobrze .
- hej , spokojnie nie chce , abyś znów zemdlała . ~powiedział pokazując swoje białe ząbki .
Był zdecydowanie najprzystojniejszym chłopakiem jakiego widziałam. Jeszcze ładniejszy niż na ekranie telefonu , czy na plakatach , wiszących w szafie .
- Więc jesteś kuzynem Tonnego ?
- Tak , nie dziwie się ,że Ci nie powiedział .. , ale po za tym powinniśmy Cię jakoś przygotować .Twoja reakcja nie była najlepsza . Trafiłaś do szpitala .
- Następnym razem postaram się tego uniknąć ~ starałam się zakryć swój stres , co mi zbytnio nie wychodziło , ale on , on był nadzwyczajnie spokojny , zachowywał się jak zwykły chłopak , rozmawiał ze mną .. Mało jest takich ludzi , po za tym gwiazdor , ale nie widze powodów dla których wysłałabym go psychiatryka , kasa nie zrobiła z niego rozpieszczonego bachora .
- heh , a planowaliśmy spędzić z Tobą fajnie dzień , a tu takie coś .. Posiedzimy sobie w szpitalu , ok ..
- Przepraszam , po prostu .. Ja bardzo .. lubię Cię i kompletnie nie wiedziałam ,że ty ..
- ej , nie tłumacz mi się .Rozumiem , nie ma sprawy .
- woow , wciąż nie wierze w to ,że z tobą rozmawiam , jeszcze wczoraj słuchałam Waszej muzyki .. a dziś mogę z tobą pogadać ..
- masz szczęście haha ~ mruknął podnosząc brew do góry z uśmiechem na twarzy .
- wiem , heh
Do pomieszczenia wszedł Tonny troszcząc się o mnie , przyniósł cos zdrowego do jedzenia i sie do mnie przytulił .
- ej ja też tak chce ~ odezwał sie Niall
Wyjrzałam zza ramienia bruneta i pokiwałam głową ,dając znak , aby to zrobił .
Niemal mnie nie zmiażdżyli , ułożyłam się wygodnie na materacu , a chłopcy wpatrywali się we mnie
- co jest ?~ powiedziałam , zerkając na obydwu .
-nic , a co ma być śliczna ~ zanim dokończył zadzwonił telefon ,odebrał .
Zaraz potem , nie było go już w sali , heh naprawdę kochałam go był wspaniałym przyjacielem .
Jak nikt inny .
Gdy wyszedł i zostałam sama z przeuroczym Horanem , zapadła niezręczna cisza , ale na szczęście ją przerwaliśmy .
- Więc , wiecie może ile tu jeszcze zostanę ?
- Myślę , że jakiś tydzień , musza Ci zrobić badania itd.
- tak .. , a to wszystko przez Ciebie . ~powiedziałam sarkastycznie .
- jak zawsze moja wina .. heh
Nie wiedziałam jak na to odpowiedzieć , więc po prostu się zaśmiałam .
Zerknęłam na zegarek , zbliżała sie 20 .. pora odwiedzin już dawno się skończyła .
Ale to w końcu Niall Horan , zawsze i wszędzie wolno wchodzić .
- zaraz będziemy musieli lecieć , ale jutro Cię odwiedzimy , jak chcesz mogę zaciągnąć tu chłopaków , na pewno z chęcią Cie poznają ..
Nie wiedziałam co powiedzieć ..
Jutro też przyjedzie ? Z chłopakami ? Z One Direction ?
Moje źrenice momentalnie się powiększyły .
- Tak .. Też z chęcią ich poznam ..
- Może uda mi się to załatwić .
Uśmiechnął się .
Wszedł Tonny i zaczęliśmy się żegnać .. Przytulił mnie , jak zawsze prawie dusząc . Niall podszedł i zrobił to samo , tylko zdecydowanie delikatniej ..
Przytulałam się z Niallem . To był najlepszy dzień w moim życiu .
- pa , cieszę się , że mogłam Cię poznać ..
- To ja się cieszę .
Pomachali mi ręka na pożegnanie i wyszli .
Zdecydowanie udany , bardzo udany dzień . Nie ważne gdzie , ale ważne z kim .. Byłam tak zmęczona , że nawet nie zdążyłam dobrze zacząć rozmyślać i już spałam ..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak Wam się podoba ? ;)) Szczerzę , napiszcie w komentarzach , jak możecie <3
Przepraszam , że tak długo , ale nie miał czasu wcześniej . ;c