Rozdział Czwaty
Otworzyłam z ciężkością powieki , obracając sie na lewy bok , sięgnęłam ręka po telefon , aby spojrzeć na godzinę - 8 ;45 .
Tak , zaraz przyjdą nakarmić mnie tym okropnym szpitalowym żarciem . Włączyłam laptopa i dałam o sobie znać na twitterze , później zjadłam to co mi przynieśli i czekałam na odwiedziny .Spodziewałam się Toma , a zastałam Vicki , ucieszyłam się , gdy ją zobaczyłam . Opowiedziałam jej o wczorajszym spotkaniu i .. nie dowierzała ,ale spodziewałam się takiej reakcji . Wyciągnęła mnie na świeże powietrze , ale zaraz później musiałam wracać do łóżka , ona również nie miała czasu , więc pożegnałyśmy sie i poszła ..
Zasnęłam .
Czułam na policzkach , czyjeś palce , cichy oddech dochodzący z nade mnie , otworzyłam oczy , stał nade mną Horan , wystraszyłam się , nie dowierzając ,że to się dzieje na prawdę . Uśmiechnął się .
- Przepraszam , że jestem sam , ale chłopcy byli bardzo zajęci , obiecuję , że jeszcze kiedyś ich poznasz .:)
- nie ma sprawy ~ podniosłam sie z łóżka .. - i dziękuje .. , jesteś bez Tonnego ? ~zapytałam zaciekawiona .
- on musiał wrócic się do domu , bo zapomniał .. dla Ciebie .. a nie ważne .
- Aha , okej .. Która jest godzina ? ~ odbiegłam od tematu , nawet tego nie odczuwając .
- Mamy trzynastą ~wesoło szepnął .
- um , siedze tu już .. jak dobrze pamiętam drugi dzień i mam tu jeszcze tydzień wytrzymać ?
w sumie fajnie jest to ,że ma chwilę dla siebie , ale zdecydowanie tu za nudno ,chociaż z drugiej strony mam takich fajnych gości .. heh , może jakoś tu przeżyję .
~~~~ Tydzień później
Uf , w końcu wychodzę , zebrałam swoje rzeczy , spięłam włosy , ubrałam turkusowe vansy i wyszłam , pod spodem czekać na mnie mieli Niall i Tony . Otworzyłam szklane drzwi , trzymając z ciężkością torbę na ramieniu . Schodząc po schodach rozglądałam się za czarnym BMW , nigdzie go nie zauważając .
- Cześć ~ powiedział głos , zza moich pleców , podskoczyłam i zamknęłam oczy , obróciłam się .. To oczywiście Niall .
- To już drugi raz , nigdy więcej tego nie rób !
Dopiero co wyszłam ze szpitala , a ty już chcesz ,żebym na zawał zeszła .
- nie . .. no , nie , przepraszam . ~ heh , biedny ,przejął się moimi słowami .
- spokojnie , żartowałam .
- okej , daj mi to i jedziemy . ~ wskazał na moją torbę i ruszył w stronę samochodu .
- jedziemy , co ? Gdzie , niby jedziemy ?
- no .. zobaczysz , ale Cię zabieram ,, ym , gdzieś .. a właśnie i dzisiaj nie zobaczysz się z Tonnym .
- okej , czekaj.. czy to jest uprowadzenie , czy coś w tym stylu ? ~ podniosłam brwi w gorę i wpatrywalam sie w blondyna , który szedł w moją stronę . Otworzył mi drzwi i gestem pokazał , abym weszła do środka .
- może .~ Uśmiechnął się .. Co ostatnio ,często mu się zdarzało .Rozsiadł się wygodnie na swoim siedzeniu , włączył radio i zaczął podśpiewywać sobie pod nosem .
- hem , ale wrócę kiedyś do domu ? Prawda ? Przed śmiercią , chciałabym pożegnać sie z rodziną .~ parsknęłam z sarkazmem .
Przygrysł policzka i patrzył na drogę , a jego oczy pod wpływem światła , stały się jeszcze bardziej błyszczące .
- jesteś uroczy ~ co ja robię ? nie wiem czemu to powiedziałam .. Poczułam ,że robię się czerwona .
- wiem .
- om , nie dość , że przystojny , to jeszcze ta skromność .. - ideał .
Oboje zaczęliśmy się śmiać , rozglądałam się gdzie jestem .. , kompletnie nie znając terenu , założyłam żółte okulary przeciwsłoneczne . Blądasek popatrzył na mnie po czym zrobił to samo .
- czy już mogę się dowiedzieć , gdzie jedziemy ?
- Ciekawska ~ popatrzył na mnie , po czym chcąc mnie uciszyć , podgłośnił muzykę .
Faktycznie , chciałam wiedzieć gdzie jestem ..
Po chwili skręcilismy na jakieś pustkowie , szara uliczka , było jeszcze parę skrętów . I nagle poczułam się jak na innej planecie .. Uchyliłam okno .. Samochód się zatrzymał . Niall wysiał i otworzył mi drzwi , podając mi rękę , ale kompletnie to olałam . Przeszłam koło niego i podziwiałam widoki , bylismy na jakimś wzgórzu ,stąd widać było cały Londyn .. Zielone pole , z drzewem na środku , jak sen ..
Podeszłam do jabłonki , opierając się o nią , usiadłam na ziemi .
Horan zaskakująco , ale nie powiem .. Bardzo romantycznie złapał mnie za rękę .
- I jak ? Podoba sie ? ~ Mrugnął mi , z szerokim uśmiechem .
- Bardzo .. Dziękuję .~ Oparłam sie o jego klatkę piersiową i marzyłam o pozostaniu tak na zawsze .
___________________________________________
jak zwykle , przepraszam ,że tak długo ;c . <3
Podoba sie ?
Piszcie co myślicie , szczerzę <3 ;)
;*