Believe it would be better ;)
czwartek, 8 sierpnia 2013
niedziela, 26 maja 2013
Rozdział 4
Rozdział Czwaty
Otworzyłam z ciężkością powieki , obracając sie na lewy bok , sięgnęłam ręka po telefon , aby spojrzeć na godzinę - 8 ;45 .
Tak , zaraz przyjdą nakarmić mnie tym okropnym szpitalowym żarciem . Włączyłam laptopa i dałam o sobie znać na twitterze , później zjadłam to co mi przynieśli i czekałam na odwiedziny .Spodziewałam się Toma , a zastałam Vicki , ucieszyłam się , gdy ją zobaczyłam . Opowiedziałam jej o wczorajszym spotkaniu i .. nie dowierzała ,ale spodziewałam się takiej reakcji . Wyciągnęła mnie na świeże powietrze , ale zaraz później musiałam wracać do łóżka , ona również nie miała czasu , więc pożegnałyśmy sie i poszła ..
Zasnęłam .
Czułam na policzkach , czyjeś palce , cichy oddech dochodzący z nade mnie , otworzyłam oczy , stał nade mną Horan , wystraszyłam się , nie dowierzając ,że to się dzieje na prawdę . Uśmiechnął się .
- Przepraszam , że jestem sam , ale chłopcy byli bardzo zajęci , obiecuję , że jeszcze kiedyś ich poznasz .:)
- nie ma sprawy ~ podniosłam sie z łóżka .. - i dziękuje .. , jesteś bez Tonnego ? ~zapytałam zaciekawiona .
- on musiał wrócic się do domu , bo zapomniał .. dla Ciebie .. a nie ważne .
- Aha , okej .. Która jest godzina ? ~ odbiegłam od tematu , nawet tego nie odczuwając .
- Mamy trzynastą ~wesoło szepnął .
- um , siedze tu już .. jak dobrze pamiętam drugi dzień i mam tu jeszcze tydzień wytrzymać ?
w sumie fajnie jest to ,że ma chwilę dla siebie , ale zdecydowanie tu za nudno ,chociaż z drugiej strony mam takich fajnych gości .. heh , może jakoś tu przeżyję .
~~~~ Tydzień później
Uf , w końcu wychodzę , zebrałam swoje rzeczy , spięłam włosy , ubrałam turkusowe vansy i wyszłam , pod spodem czekać na mnie mieli Niall i Tony . Otworzyłam szklane drzwi , trzymając z ciężkością torbę na ramieniu . Schodząc po schodach rozglądałam się za czarnym BMW , nigdzie go nie zauważając .
- Cześć ~ powiedział głos , zza moich pleców , podskoczyłam i zamknęłam oczy , obróciłam się .. To oczywiście Niall .
- To już drugi raz , nigdy więcej tego nie rób !
Dopiero co wyszłam ze szpitala , a ty już chcesz ,żebym na zawał zeszła .
- nie . .. no , nie , przepraszam . ~ heh , biedny ,przejął się moimi słowami .
- spokojnie , żartowałam .
- okej , daj mi to i jedziemy . ~ wskazał na moją torbę i ruszył w stronę samochodu .
- jedziemy , co ? Gdzie , niby jedziemy ?
- no .. zobaczysz , ale Cię zabieram ,, ym , gdzieś .. a właśnie i dzisiaj nie zobaczysz się z Tonnym .
- okej , czekaj.. czy to jest uprowadzenie , czy coś w tym stylu ? ~ podniosłam brwi w gorę i wpatrywalam sie w blondyna , który szedł w moją stronę . Otworzył mi drzwi i gestem pokazał , abym weszła do środka .
- może .~ Uśmiechnął się .. Co ostatnio ,często mu się zdarzało .Rozsiadł się wygodnie na swoim siedzeniu , włączył radio i zaczął podśpiewywać sobie pod nosem .
- hem , ale wrócę kiedyś do domu ? Prawda ? Przed śmiercią , chciałabym pożegnać sie z rodziną .~ parsknęłam z sarkazmem .
Przygrysł policzka i patrzył na drogę , a jego oczy pod wpływem światła , stały się jeszcze bardziej błyszczące .
- jesteś uroczy ~ co ja robię ? nie wiem czemu to powiedziałam .. Poczułam ,że robię się czerwona .
- wiem .
- om , nie dość , że przystojny , to jeszcze ta skromność .. - ideał .
Oboje zaczęliśmy się śmiać , rozglądałam się gdzie jestem .. , kompletnie nie znając terenu , założyłam żółte okulary przeciwsłoneczne . Blądasek popatrzył na mnie po czym zrobił to samo .
- czy już mogę się dowiedzieć , gdzie jedziemy ?
- Ciekawska ~ popatrzył na mnie , po czym chcąc mnie uciszyć , podgłośnił muzykę .
Faktycznie , chciałam wiedzieć gdzie jestem ..
Po chwili skręcilismy na jakieś pustkowie , szara uliczka , było jeszcze parę skrętów . I nagle poczułam się jak na innej planecie .. Uchyliłam okno .. Samochód się zatrzymał . Niall wysiał i otworzył mi drzwi , podając mi rękę , ale kompletnie to olałam . Przeszłam koło niego i podziwiałam widoki , bylismy na jakimś wzgórzu ,stąd widać było cały Londyn .. Zielone pole , z drzewem na środku , jak sen ..
Podeszłam do jabłonki , opierając się o nią , usiadłam na ziemi .
Horan zaskakująco , ale nie powiem .. Bardzo romantycznie złapał mnie za rękę .
- I jak ? Podoba sie ? ~ Mrugnął mi , z szerokim uśmiechem .
- Bardzo .. Dziękuję .~ Oparłam sie o jego klatkę piersiową i marzyłam o pozostaniu tak na zawsze .
___________________________________________
jak zwykle , przepraszam ,że tak długo ;c . <3
Podoba sie ?
Piszcie co myślicie , szczerzę <3 ;)
;*
środa, 15 maja 2013
Rozdział 3
Rozdział Trzeci
Otworzyłam oczy.
Rozglądając się dookoła ,widząc białe ściany, sama przytulając jakąś szara kołdrę zaczęło mnie to przerażać .Po chwili na krzesełku w rogu ściany zobaczyłam Tonnego .
- Co tu się dziej ?
Gdy zobaczył , że się obudziłam (jak mi się zdawało) od razu podszedł do mojego łóżka , widziałam jego uśmiech , chwilę później złapał mnie za rękę .
- Słońce co tu się dziej ? ~powtórzyłam ,doczekując się odpowiedzi .
- Zemdlałaś ~ wzruszył ramionami
- Co ?
- No , to normalne duzo dziewczyn ... mdleje widząc mojego kuzyna .
- Twojego kuzyna .. ~ Powtórzyłam jego słowa , wszystko sobie przypominając , tak..
- Jest tu ?
- Bał się ,że znów zemdlejesz i został na zewnątrz .
- Błagam , niech wejdzie ~ robiąc najsłodsze moim zdaniem oczy na świecie , prosiłam , by się zgodził .
- Okej , okej .
Tony wyszedł szukając Nialla , ja zdenerwowana zaczęłam układać włosy . W końcu miałam możliwość spotkania swojego idola .Jeszcze dobrze nie wiedziałam co się dzieje , ręką odepchnęłam się od łóżka , ułożyłam się wygodniej .Po chwili w progu drzwi zobaczyłam blondyna - tak to on ..
Zaniemówiłam , nie wiedziałam jak się zachować , nic nie mówiłam . Podszedł koło mnie , patrzyłam w jego błyszczące śnieżno-niebieskie oczy . Złapał mnie za rękę .
- Jak się czujesz ?
Sama się dziwiąc , opanowałam się . Moje serce zaczęło bić w normalnym tępię .
- dobrze .
- hej , spokojnie nie chce , abyś znów zemdlała . ~powiedział pokazując swoje białe ząbki .
Był zdecydowanie najprzystojniejszym chłopakiem jakiego widziałam. Jeszcze ładniejszy niż na ekranie telefonu , czy na plakatach , wiszących w szafie .
- Więc jesteś kuzynem Tonnego ?
- Tak , nie dziwie się ,że Ci nie powiedział .. , ale po za tym powinniśmy Cię jakoś przygotować .Twoja reakcja nie była najlepsza . Trafiłaś do szpitala .
- Następnym razem postaram się tego uniknąć ~ starałam się zakryć swój stres , co mi zbytnio nie wychodziło , ale on , on był nadzwyczajnie spokojny , zachowywał się jak zwykły chłopak , rozmawiał ze mną .. Mało jest takich ludzi , po za tym gwiazdor , ale nie widze powodów dla których wysłałabym go psychiatryka , kasa nie zrobiła z niego rozpieszczonego bachora .
- heh , a planowaliśmy spędzić z Tobą fajnie dzień , a tu takie coś .. Posiedzimy sobie w szpitalu , ok ..
- Przepraszam , po prostu .. Ja bardzo .. lubię Cię i kompletnie nie wiedziałam ,że ty ..
- ej , nie tłumacz mi się .Rozumiem , nie ma sprawy .
- woow , wciąż nie wierze w to ,że z tobą rozmawiam , jeszcze wczoraj słuchałam Waszej muzyki .. a dziś mogę z tobą pogadać ..
- masz szczęście haha ~ mruknął podnosząc brew do góry z uśmiechem na twarzy .
- wiem , heh
Do pomieszczenia wszedł Tonny troszcząc się o mnie , przyniósł cos zdrowego do jedzenia i sie do mnie przytulił .
- ej ja też tak chce ~ odezwał sie Niall
Wyjrzałam zza ramienia bruneta i pokiwałam głową ,dając znak , aby to zrobił .
Niemal mnie nie zmiażdżyli , ułożyłam się wygodnie na materacu , a chłopcy wpatrywali się we mnie
- co jest ?~ powiedziałam , zerkając na obydwu .
-nic , a co ma być śliczna ~ zanim dokończył zadzwonił telefon ,odebrał .
Zaraz potem , nie było go już w sali , heh naprawdę kochałam go był wspaniałym przyjacielem .
Jak nikt inny .
Gdy wyszedł i zostałam sama z przeuroczym Horanem , zapadła niezręczna cisza , ale na szczęście ją przerwaliśmy .
- Więc , wiecie może ile tu jeszcze zostanę ?
- Myślę , że jakiś tydzień , musza Ci zrobić badania itd.
- tak .. , a to wszystko przez Ciebie . ~powiedziałam sarkastycznie .
- jak zawsze moja wina .. heh
Nie wiedziałam jak na to odpowiedzieć , więc po prostu się zaśmiałam .
Zerknęłam na zegarek , zbliżała sie 20 .. pora odwiedzin już dawno się skończyła .
Ale to w końcu Niall Horan , zawsze i wszędzie wolno wchodzić .
- zaraz będziemy musieli lecieć , ale jutro Cię odwiedzimy , jak chcesz mogę zaciągnąć tu chłopaków , na pewno z chęcią Cie poznają ..
Nie wiedziałam co powiedzieć ..
Jutro też przyjedzie ? Z chłopakami ? Z One Direction ?
Moje źrenice momentalnie się powiększyły .
- Tak .. Też z chęcią ich poznam ..
- Może uda mi się to załatwić .
Uśmiechnął się .
Wszedł Tonny i zaczęliśmy się żegnać .. Przytulił mnie , jak zawsze prawie dusząc . Niall podszedł i zrobił to samo , tylko zdecydowanie delikatniej ..
Przytulałam się z Niallem . To był najlepszy dzień w moim życiu .
- pa , cieszę się , że mogłam Cię poznać ..
- To ja się cieszę .
Pomachali mi ręka na pożegnanie i wyszli .
Zdecydowanie udany , bardzo udany dzień . Nie ważne gdzie , ale ważne z kim .. Byłam tak zmęczona , że nawet nie zdążyłam dobrze zacząć rozmyślać i już spałam ..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak Wam się podoba ? ;)) Szczerzę , napiszcie w komentarzach , jak możecie <3
Przepraszam , że tak długo , ale nie miał czasu wcześniej . ;c
sobota, 4 maja 2013
2 rozdział
Drugi Rozdział ;)Wyjęłam z kieszeni swój przestarzały telefon , z myślą o tym , że muszę naciągnąć rodziców na nowy . Podpięłam do niego słuchawki , i nawet nie kontrolując tego włączyłam coś One Direction. Ze szkoły do miejsca , w którym obecnie mieszkam miałam spory kawałek drogi . Szlam dosyć szybko , także po 15 minutach znalazłam się obok szarego domu , z trampoliną na podwórku , w której znajdywało się moje kuzynostwo - kocham małe dzieci ;) !Obok nich stała ciocia , pilnując łobuzów..- Cześć jak w szkole ?- Hej .. Może być , co porabiacie ? - położyłam plecak na ziemi , usiadłam na skraju trampoliny, i zaczęłam wygłupiać się z maluchami .- Młoda , po 16 robimy grilla, jak chcesz to możesz zaprosić jakąś koleżankę.Od razu pomyślałam o Vicki .. - okej , pomóc Ci w czymś - po krótkiej przerwie odpowiedziałam .- Nie trzeba, leć na górę , odrób lekcję i przyjdź tu do nas .
To właśnie zrobiłam , otwierając drzwi frontowe krzyknęłam ~ Cześć wszystkim !Ale ku mojemu zdziwieniu nie otrzymałam odpowiedzi . Nie zwróciłam na to szczególnej uwagi , i poszłam do '' swojego '' pokoju , włączyłam laptopa i położyłam się z nim na łóżku .. Chwilę po włączeniu go , na ekranie wyświetliło się zdjęcie Tonego , od razu na mojej twarzy pojawił się uśmiech . Odebrałam , włączając kamerkę .
- no hej ;)- cześć , śliczna , jak tam u Ciebie ?- a dobrze , właśnie wróciłam ze szkoły ,potem robimy grilla , a co tam u Ciebie ? - dobrze , siedzę i się uczę .. Stęskniłem się za tobą .- .. ja też , może byś mnie odwiedził , w końcu ?- kiedy tylko chcesz ; ) - kochany jesteś ,to wpadaj dzisiaj , na grilla . ;)- nie , dzisiaj nie mogę , przepraszam , muszę się uczyć .. , ale co powiesz na sobotę ? - jak dla mnie spoko , zapraszam - nie , kurde , czekaj .. w sobotę do mnie kuzyn przyjeżdża ..eh- To wpadaj z nim .. Nie ma problemu , a ile ma lat ? - 19 , polubisz go . ;) Dobra to jeszcze się zgadamy , ja muszę lecieć się uczyć , pa - po , ucz się , ucz , powodzenia !
Sprawdziłam jeszcze pocztę , po czym zamknęłam laptopa , przewróciłam się na plecy i wpatrywałam się w ścianę .. Po chwili wstałam , ogarnęłam włosy i napisałam do Vicki , '' cześć , nie masz może ochoty wpaść na grilla ? ;) " Zniecierpliwiona czekałam na odpowiedź , gdy ją odczytałam na mojej twarzy pojawił się uśmiech .'' okej , wpadnę , a o której ?'' Napisałam jej szczegóły i poszłam na podwórko pomagać cioci ,ale nie oczekiwała ode mnie pomocy , wręcz przeciwnie , widać było ,że chciała to zrobić sama . Więc postanowiłam jej nie przeszkadzać . Pobawiłam się z dzieciakami , poszliśmy do salonu , Adaś wyglądał tak ślicznie , że miałam ochotę porobić mu zdjęcia .. Urządziliśmy sobie sesję , porobiliśmy kilka zdjęć . Później zgrałam je na laptopa i jedno z nich dodałam na twittera ;
~'' wszystko za ten jeden uśmiech ''
Patrząc na godzinę , odłożyłam laptopa na biurko i zeszłam na dół .
Przy bramie ujrzałam witającą się z moją mamą Vicki , podbiegłam do niej i zaczęłyśmy
rozmawiać.. Zapowiadało się fajnie , wszyscy byli w dobrym humorze . Przez ten wieczór zyskałam fajną koleżankę , już trochę zaczynam ją poznawać , to dobrze .
Po grillowaniu odprowadziłam ją do domu , pożegnałyśmy się ona podziękowała mi za
'' mile spędzony czas '' . Było na prawdę nieźle. Wróciłam do domu , było już trochę późno , przebrałam się w podkoszulek i shorty , co uważam za moją piżamę , i położyłam się spać
Z rana wstałam , wykonałam codzienne i te same czynności i poszłam do szkoły .
Niestety nie było tam Vicki , musiałam przetrwać sama ..
Już tylko do soboty .. Już tylko te 2 dni ,dam radę !
Tak .. i właśnie pani ogłosiła ,że musimy odpracować jakiś tam dzień i akurat wypada to W TĄ SOBOTĘ ! no extra ! Ale to dobrze , może przyjdą po mnie do szkoły , może w końcu ktoś zauważy , że ja też posiadam znajomych .
~~~~~~~~
W końcu ten dzień !
Wymarzona sobota ;) Zajęcia mieliśmy na 1000 , także miałam jeszcze czas , wstałam dosyć wcześnie , umówiłam się z Tonym ,że po mnie przyjdzie . Wiedziałam ,że muszę dobrze wyglądać , ubrałam jeansowe krótkie spodenki , z ćwiekami na kieszeniach , włożyłam dwu kolorową koszulę bez ramiączek , zapięłam wszystkie guziki , włącznie z kołnierzykiem .. Byłam już praktycznie gotowa , ale stwierdziłam , że idę w kucyku , więc weszłam po drodze do łazienki ..
Wszystko już gotowe , ubrałam czerwone vansy , wzięłam torbę i wyszłam .
Ponieważ była już ta godzina , to mogłam podjechać autobusem , to właśnie zrobiłam .
Na lekcjach myślałam tylko o jednym , ze zniecierpliwieniem czekałam na dzwonek . Na reszcie ..
Wyszłam z tego okropnego budynku ,przed nim stał kto ? hah , stała Sarah , a za nią Tony , moje oczy momentalnie się powiększyły .Oj już widziałam jak się do niego klej , w końcu nie powiem , mam przystojnego przyjaciela ! Gdy tylko mnie dojrzał podbiegł do mnie i mocno mnie przytulił , mocno to mało powiedziane ,on prawie mnie udusił .. Ale zrobiłam bym wszystko , żeby to powtórzyć , wspaniały moment , mina mojego wroga .. Bezcenne !
Tony złapał moją dłoń i zaczął ciągnąc w stronę samochodu , po czym drzwi otworzyły się ..
- To jest mój kuzyn , zapoznajcie się ..
Boże , stałam nie ruchomo , wpatrując się . To nie był '' jakiś tam kuzyn ''
, to był kurde Niall Horan !
Wszystko już gotowe , ubrałam czerwone vansy , wzięłam torbę i wyszłam .
Ponieważ była już ta godzina , to mogłam podjechać autobusem , to właśnie zrobiłam .
Na lekcjach myślałam tylko o jednym , ze zniecierpliwieniem czekałam na dzwonek . Na reszcie ..
Wyszłam z tego okropnego budynku ,przed nim stał kto ? hah , stała Sarah , a za nią Tony , moje oczy momentalnie się powiększyły .Oj już widziałam jak się do niego klej , w końcu nie powiem , mam przystojnego przyjaciela ! Gdy tylko mnie dojrzał podbiegł do mnie i mocno mnie przytulił , mocno to mało powiedziane ,on prawie mnie udusił .. Ale zrobiłam bym wszystko , żeby to powtórzyć , wspaniały moment , mina mojego wroga .. Bezcenne !
Tony złapał moją dłoń i zaczął ciągnąc w stronę samochodu , po czym drzwi otworzyły się ..
- To jest mój kuzyn , zapoznajcie się ..
Boże , stałam nie ruchomo , wpatrując się . To nie był '' jakiś tam kuzyn ''
,
, to był kurde Niall Horan !
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
jak się podoba ? <3 ;D szczerze ;o
proszę o komentarze , to dla mnie ważne <3
czwartek, 2 maja 2013
1 rozdział
Pierwszy Rozdział ;))
Otworzyłam oczy sama się dziwiąc , patrząc na godzinę - obudziłam się przed budzikiem . Powoli sie podniosłam ręką pocierając oczy , aby chwile później uniknąć niepotrzebnego hałasu. Wiedziałam , że czeka mnie kartkówka z fizyki , co nie bylo dla mnie pocieszeniem .. Ale pocieszał mnie fakt , że zdążyłam się wczoraj trochę pouczyć i może nie wypadnę najgorzej ;).. Zniechęcające również było to , że nienawidzę śród , a dziś właśnie mamy środę . Super .
Podniosłam się z łóżka , podchodząc do szafy , wyciągnęłam biały t-shirt z Obeya , zwykłe jasne jeansy i czerwoną , rozpinaną bluzę. Mamy wiosenny poranek , a więc pewnie będzie trochę zimno.. Kolejny zniechęcający fakt .
Wyszłam z pokoju , słysząc dziwne dźwięki dochodzące z mojego brzucha , poszłam w stronę lodówki , wyjęłam mleko i zrobiłam sobie płatki . Nie chciałam nikogo budzić, dlatego próbowałam być w miarę cicho , co zwykle mi nie wychodziło .Zjadłam i poszłam do łazienki , zamykając drzwi one po chwili się otworzyły , zobaczyłam wystającą zza nich różowa piżamkę z misiem na brzuchu ..
- Lana , cemu ty nie spis ?
- heh , muszę iść do szkoły kochanie , a ty dlaczego tak wcześnie wstałaś ? Idź się połóż , ja za chwilkę muszę wychodzić ..
- dopsze , ale.. a juz nicz ...
Wzięłam Lenkę na ręce i zaniosłam do łóżeczka , pocałowałam w czoło , żegnając się !
- Śpij dobrze !
Wyszłam z pokoju , zaprałam plecak , założyłam czapkę , zamknęłam mieszkanie i wyszłam .
~~~~~~~~~~ w szkole .
W szkole pierwsze co zobaczyłam , to znienawidzone przeze mnie twarze - Sarah
, eh , tak , zdecydowanie jej nienawidzę . Pamiętam swój pierwszy dzień w szkolę , czułam się jak w jakimś horrorze , zostałam wyśmiana , ale jakoś sobie z tym poradziłam, teraz jest lepiej .
Po prostu nie ma to jak pokazywać jakim to się jest twardym w internecie, ale w szkole to nie podejdzie i nie powie o co jej chodzi .
No niestety tak już jest .. Poszłam w stronę sali od fizyki , usiadłam na podłodze i wyjęłam książkę , w celu przypomnienia sobie ..
Zadzwonił dzwonek , weszliśmy do klasy , wyjęliśmy kartki i pani zaczęła dyktować co mamy pisać .
Chwilę później podeszła zdenerwowana do Sarah , wtedy już wiedziałam , że została przyłapana na ściąganiu , jesteśmy w Anglii , tu za takie coś mogła zostać wylana .
Po czym co zrobiła nasza Sarah , zrobiła coś czego się nie spodziewałam , ..
- Proszę pani , ja nie wiem , jak to się tu znalazło , to na pewno ta .. mi to podrzuciła . - Powiedziała oburzona , wskazując palcem na Vicki ,siedząca z nią w ławce .
- Ale .. to nie ja , przecież .. ej jak możesz ? - Vicki się zdołowała .
Pani im obydwu zabrała kartki. Usiadła zdenerwowana na swoje miejsce , lecz po chwili odparła ,
- dobrze tym razem wam daruje ,ale następnej szansy nie będzie ..
Zadzwonił dzwonek na przerwę , Vicki wyszła zdenerwowana z klasy , Sarah poszła za nią ..
Idą za nimi słyszałam urywki rozmowy ,
- ej no sorry , ale co miałam zrobić ? - Powiedziała Sarah .
Słysząc te słowa miałam ochotę się zaśmiać , ale wiem ,że nie wyglądało by to najlepiej ..
Wkopać własną przyjaciółkę .. i potem tylko na takie durne '' sorry '' ją stać ?
Wiedziałam ,że jest idiotką, ale żeby aż tak ..
- haha , dzięki , spoko nie ma sprawy , w końcu co miałaś zrobić co nie ? Szkoda , że za takie coś mogłam zostać wyrzucona ze szkoły ! - odparła sarkastycznie Vicki .
Obydwie się rozeszły .. Lecz już na następnej lekcji Sarah siedziała ze swoimi nowymi psiapsułkami , a jakby inaczej .. Szybko sobie je znalazła , w końcu po korytarzu nie może chodzić sama .
Tsa , właśnie .. A więc zapytałam Vic , czy nie chce ze mną usiąść , zgodziła się .
Chwilę rozmawiałyśmy , dobrze się dogadywałyśmy , więc po lekcji wybrałyśmy się na lody .
- Nie wiem jak mogłam być taka głupia i się z nią przyjaźnić - wzruszyła ramionami Vicki , kiwając głową w stronę Sarah , która szła na czele grupki dziewcząt . ..
- Cieszę się ,że teraz już to wiesz ..
- Dobra ja musze zmykać , bo autobus mi ucieknie , pa , dzięki za rozmowę i , że w ogóle chciałaś ze mną usiąść.. - lekko poklepała mnie po plecach .
- Nie ma sprawy , pa - Uśmiechnęłam się szeroko , poszłam w kierunku domu .
W końcu znalazłam jakąś koleżankę , jestem szczęśliwa , może to dobrze , że się tu znalazłam ? ;))
~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieje ,że się wam podoba , liczę na komentarze .. <3 Wiem ,że w tym rozdziale nie ma jeszcze 1d , ale spokojnie w następnym już będą <3 ;D
Prolog ;)
Londyn , Całe życie mieszkałam w Polsce , przyjeżdżając tu nie za dobrze znałam języka angielskiego , ale niestety musieliśmy tu wyjechać ze względy na rodziców , powody rodzinne . Moje kuzynostwo ( 2 letni Adam i 4 letnia Lenka > tu mieszkają , także jak na razie przebywamy u nich . Pomału zaczynam się przyzwyczajać , już od 2 miesięcy chodzę tu do szkoły . Nie jest najlepiej ,na wstępie zaczęłam się przekonywać na ludziach. Uwierzcie , nie jest fajnie , gdy przyjeżdżasz nikogo nie znając , nie możesz nikogo ocenić , nie wiesz z kim się zadawać , a kogo lepiej omijać , bo na wstępie wszyscy stoją na równi ... Ale po chwili się to zmienia , tak było ze mną ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i jak się podoba ? ;)
Wiem , że króciutkie , ale rozdziały są mega długie .. Także się naczytacie , taaa jeżeli wgl ktoś to czyta ;D
Jeżeli czytasz , zostaw komentarz , było by miło <3
Follownijcie mnie na tt ; @magdalenka_1d
Bohaterowie ;)
Bohaterowie ;)
Lana Kate Green .
główna bohaterka , 17 lat , parę miesięcy temu przeprowadziła się z Polski do Wielkiej Brytanii.
- mama ; Isabel Green , tata ; Chris Green .Jest jedynaczką .
- charakter ;urocza , miła , zabawna , rozrywkowa , przyjacielska , wrażliwa , lubi pomagać innym , czesto się wkurza .
- zainteresowania ;malarstwo , fotografia .
- wygląd ; szatynka , kręcone włosy , niebieskie oczy ,śliczna , 166 cm wzrostu .
Sasha Winters
- 17 lat , osoba popularna w szkole , ma duże wpływy na innych , nie należy do najmilszych ,blogegrka.
- Od urodzenia mieszka w Londynie , jej tata jest prawnikiem , mama prowadzi własną firmę kosmetyczną.
- charakter ;niecierpliwa ,wredna ,nie zależy jej na losie innych ,mądra , często bezczelna , nie liczy się ze słowami .
- zainteresowania ; śpiew
- Wygląd ; blondynka , niebieskie oczy, długie włosy , 167 cm wzrostu .
Vicki Collins .
- 17 lat , Przyjaciółka Sashy <do czasu> , dobra koleżanka Lany / jedyna jej koleżanka . Jest osobą wyśmiewaną w szkole , szuka wielkiej miłości .
- Charakter ; wyrozumiała , łatwowierna , samotna , koleżeńska , potrafi sie dobrze bawić.
- Zainteresowania ; gra na gitarze ,koszykówka .
- Wygląd ; blondynka ,szaro / brązowe oczy , ładna , ma swój styl ubierania się ,ma znamię na ramieniu , wyglądające jak serduszko , 163 cm wzrostu .
Tony Bein
- 17 lat , Najlepszy przyjaciel Lany , już dosyć dawno poznali sie przez internet , kuzyn Nialla < członka zespołu One Direction > ,mieszka w Anglii , w Menchester .
- Charakter ;miły , przyjacielski , dowcipny , spokojny .
- Zainteresowania ; sport ,internet ,pisanie piosenek .
- Wygląd ; przystojny , brunet ,brązowe włosy , 173 cm wzrostu .
One Direction .
Członkowie zespołu '' One Direction '' - Harry Styles ,Zayn Malik , Louis Tomlinson , Niall Horan , Liam Payne.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No to chejka , jak na razie to tyle , zaczynam pisać Prolog <3
Mam nadzieje , że się spodoba .
Sasha Winters
- 17 lat , osoba popularna w szkole , ma duże wpływy na innych , nie należy do najmilszych ,blogegrka.
- Od urodzenia mieszka w Londynie , jej tata jest prawnikiem , mama prowadzi własną firmę kosmetyczną.
- charakter ;niecierpliwa ,wredna ,nie zależy jej na losie innych ,mądra , często bezczelna , nie liczy się ze słowami .
- zainteresowania ; śpiew
- Wygląd ; blondynka , niebieskie oczy, długie włosy , 167 cm wzrostu .
- 17 lat , osoba popularna w szkole , ma duże wpływy na innych , nie należy do najmilszych ,blogegrka.
- Od urodzenia mieszka w Londynie , jej tata jest prawnikiem , mama prowadzi własną firmę kosmetyczną.
- charakter ;niecierpliwa ,wredna ,nie zależy jej na losie innych ,mądra , często bezczelna , nie liczy się ze słowami .
- zainteresowania ; śpiew
- Wygląd ; blondynka , niebieskie oczy, długie włosy , 167 cm wzrostu .
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





